Proponujemy Państwu cykl artykułów w postaci wywiadów z pracownikami banków, którzy w tych artykułach zachowują anonimowość zarówno swoich nazwisk, jak i nazwy banku lub banków, w których pracują lub pracowali. Ich obserwacje i komentarze mogą być cennym źródłem informacji o pracy w sektorze bankowym. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Od jak dawna pracuje pani w banku i czy jest to pani pierwsza praca?

W bankowości pracuję od sześciu lat. Wcześniej też miałam do czynienia z bankowymi ofertami, gdyż przez trzy lata pracowałam w Częstochowie u pośrednika kredytowego i był to okres dobrej sprzedaży kredytów bankowych. Mieliśmy też w ofercie tzw. chwilówki, ale woleliśmy koncertować się na kredytach gotówkowych – większe kwoty, wyższe prowizje. Kiedy trafiłam do banku powierzono mi obsługę klientów indywidualnych, ale po roku zastąpiłam koleżankę, która obsługiwała przedsiębiorców. I tak już zostało – ponad pięć lat oferuję kredyty firmowe dla mikro i małych przedsiębiorstw, najczęściej kredyty gotówkowe.

Czy praca w finansach to świadomy wybór czy dzieło przypadku?

Świadomy wybór, zawsze podobał mi się taki rodzaj pracy. Ukończyłam politechnikę w Częstochowie i powinnam realizować się jako inżynier na budowie jakiegoś wiaduktu czy wielopoziomowego parkingu, ale właśnie wybór studiów inżynierskich był przypadkiem. Zawsze ciągnęło mnie do bankowości. Zaraz po studiach próbowałam swoich sił w rozmowach rekrutacyjnych w kilku bankach, ale przegrywałam z uwagi na brak formalnych kwalifikacji i doświadczenia w pracy na podobnym stanowisku. Postanowiłam więc dokształcić się – zapisałam się na studia podyplomowe, na wykłady jeździłam do Chorzowa. Nie chciano mnie w bankach to postanowiłam zacząć od pracy w pośrednictwie kredytowym. Obie ścieżki dotarcia do celu były trafne, gdyż w rezultacie jestem w banku i robię to o czym marzyłam.

Czy rzeczywiście praca w bankowości okazała się taka jak widziała ją pani w swoich marzeniach?

I tak, i nie. Na zadowolenie z pracy składa się wiele czynników – interesujące zajęcie, możliwości rozwoju zawodowego, możliwości awansu, ciekawe towarzystwo współpracujących osób, satysfakcjonujące wynagrodzenie itp. Niekiedy dobra atmosfera w pracy jest ważniejsza niż apanaże, które się otrzymuje. U mnie jest jednak odwrotnie – otrzymuję niezłe wynagrodzenie, potrafię wypracować satysfakcjonującą prowizję, ale od dwóch lat praca nie sprawia mi przyjemności, gdyż mamy wyjątkowo antypatyczną szefową. Jest nieustannie zestresowana, czyni wszystkim niepotrzebne uwagi, atmosfera w pracy jest nerwowa. Jest świetnym fachowcem, wręcz wybitnym specjalistą bankowym, ale o zarządzaniu nie posiada pojęcia. Wcześniej szefową oddziału była inna koleżanka, z dużym doświadczeniem, zawsze spokojna i z dystansem do codziennych problemów. Praca pod jej skrzydłami była samą przyjemnością. Niestety przeszła na emeryturę i na jej miejsce trafiła pani z oddziału spoza Częstochowy. Coraz częściej myślę o zmianie miejsca pracy, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęłam.

Wspomniała pani, że obsługuje pani właścicieli firm oferując im kredyty gotówkowe. Przedsiębiorcami są najczęściej mężczyźni, jak się pani z nimi dogaduje? Czy darzą panią zaufaniem, które w sprzedaży kredytów jest wyjątkowo ważne?

To nie tak, ilość kobiet zarządzających firmami jest bardzo liczna. Ale bez względu na płeć - przedsiębiorcy cenią przede wszystkim profesjonalizm. Nawet, jeśli sami nie są profesjonalistami, gdyż i z takimi właścicielami firm mam nierzadko do czynienia. Tacy na początku rozmowy są dość nieufni, ale mam na nich sposób – uśmiech i pomocne pytania są najlepszą metodą na odstresowanie i konstruktywną rozmowę.

O jakim braku kompetencji pani mówi?

O braku wiedzy z zakresu finansów firmy. Niekiedy nie wiedzą jak się rozliczają z fiskusem, co to jest amortyzacja czy koszty stałe. Z takimi klientami rozmawiam tak, aby nie czuli się zakłopotani, a pytania zadaje tak, aby nie mieli poczucia jakiegokolwiek stresu. Zresztą sama instytucja banku nie działa na klientów rozluźniająco, czują pewien respekt i rolą doradcy jest nawiązanie przyjaznych relacji. A od tych relacji zależy bardzo wiele – bez wzajemnego zaufania nie odniesiemy sukcesu w postaci sprzedaży specyficznego towaru jakim jest kredyt.

No dobrze, to jak pani uzyskuje informacje o statusie finansowym firmy, jeśli jej właściciel nie ma o tym pojęcia?

Każdy pracownik banku, który zajmuje się kredytami dla firm umie czytać wszelkie dokumenty finansowe. Ponadto, jeśli przedsiębiorca nie ma ze sobą dokumentów to wystarczy numer telefonu do księgowej czy biura rachunkowego, które tę firmę obsługuje. Rozmawiam przy przedsiębiorcy, nie musi obawiać się, że zadam jakieś pytanie dla niego niezręczne. Rzetelność, spokój, merytoryczna rozmowa – to najbardziej efektywne metody budowania trwałych relacji z klientami, szczególnie właścicielami firm. Są tacy przedsiębiorcy, którzy korzystali z moich usług już kilkakrotnie. Ponadto nierzadko zdarza się, że trafiają do mnie klienci powierzeni przez moich stałych klientów. To niewątpliwie powód do satysfakcji i potwierdzenie, że kobiety doradzające firmom to dobre rozwiązanie.

A jak było w pani przypadku, jak długo zdobywała pani wiedzę na temat funkcjonowania firm i ich finansów, aby swobodnie czuć się w rozmowach z przedsiębiorcami?

To proces ciągły. Przepisy dotyczące firm zmieniają się nieustannie, a sytuacja, która dotknęła nas wszystkich w ostatnich miesiącach, wymusza nieustanne przyswajanie nowych regulacji, aby przedsiębiorca postrzegał nas jako kompetentnego doradcę finansowego i biznesowego. Rozumiem jednak, że pytał pan jak długo przyswajałam sobie wiedzę, która pozwoliła mi na samodzielną obsługę klientów. Trwało to kilka tygodni – studiowanie materiałów szkoleniowych, szkolenie w centrali banku, codzienny staż u boku koleżanki, obowiązkowe testy. Po pozytywnym zaliczeniu testów mogłam zacząć samodzielną pracę. Na początku nie było łatwo, ale z każdym dniem, z każdą nową sprawą, stawałam się coraz bardziej profesjonalnym i odpowiedzialnym doradcą. Dzisiaj obsługa nawet najbardziej wymagających klientów to już „bułka z masłem”.

Dziękuję za rozmowę i życzę pełnej satysfakcji z wykonywanej pracy.

Wywiad przeprowadził: Tomasz Jaworski, autor publikacji w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com