Wielu przedsiębiorców boryka się z problemem finansowania swojej działalności. Pomijając nieprzemyślane decyzje podejmowane przez samych przedsiębiorców (takie się zdarzają), to najczęstszym brakiem płynności finansowej firmy są załamania koniunktury i nieterminowość w regulowaniu wzajemnych zobowiązań. W takich trudnych chwilach pierwszym rozwiązaniem, które przychodzi na myśl przedsiębiorcy jest zaciągnięcie kredytu. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Banki rozpatrując wnioski kredytowe składane przez przedsiębiorcę precyzyjnie analizują kondycję finansową firmy, zarówno bieżącą jak i w roku już minionym. Analizują ich historie kredytowe, jak i bieżącą zdolność kredytową. Konsekwencją takich analiz jest najczęściej odmowa udzielania kredytu lub zgoda na przyznanie kredytu, lecz o niskiej wartości.

Epidemia wpływa na zdolność kredytową firm

Obecna sytuacja gospodarcza nie sprzyja udzielaniu kredytów i niestety nie będzie sprzyjać w najbliższych miesiącach, a może nawet w dłuższym okresie. Spadek produkcji jaki obecnie notujemy wskutek ograniczeń wynikających z trwającej epidemii może przyjąć bardziej negatywny kurs, czego rezultatem będą wzrost bezrobocia i inflacji. Te dwa parametry będą zaś wpływać na zmniejszenie siły nabywczej naszych obywateli, a więc obniżenie popytu na produkowane towary. Takie trochę zamknięte koło, z którego trudno się wyrwać. To czeka naszą gospodarkę i nasz rynek. Scenariusz powyższy nie będzie sprzyjał przedsiębiorcom, którzy będą zmuszeni zasilić swoje firmy zewnętrznym zastrzykiem finansowym. Mniejsza sprzedaż to mniejsza produkcja, to mniejsze dochody firm, a więc mniejsza zdolność kredytowa, która jest głównym wskaźnikiem branym pod uwagę przez banki w procesie rozpatrywania wniosków kredytowych. To przede wszystkim zdolność kredytowa podmiotu ubiegającego się o kredyt decyduje o pozytywnej decyzji banku i ewentualnej proponowanego wartości kredytu.

Faktoring zamiast kredytu bankowego

Specjaliści upatrują, że w obecnej i przyszłej trudnej sytuacji nastąpi naturalne przesunięcie zainteresowania przedsiębiorców w kierunku faktoringu, instrumentu ciągle niedostatecznie wykorzystywanego przez przedsiębiorców. Faktoring jest finansowaniem, który nosi znamiona kredytu. Przedsiębiorca, który ma problemy z wyegzekwowaniem od swoich odbiorców (innych firm) terminowych płatności za sprzedawane przez tego przedsiębiorcę towary lub usługi, podpisuje z wyspecjalizowanym podmiotem umowę na realizację usługi faktoringu. W ramach tej usługi przedsiębiorca otrzymuje błyskawicznie 60-90% kwoty, która jest mu należna, a resztę zapłaty otrzymuje w dniu, kiedy firma realizująca usługę faktoringu odzyska całość należnych pieniędzy.

Faktoring bez zdolności kredytowej

Oczywiście, firmy finansowe specjalizujące się w usługach faktoringu nie działają na zasadach dobroczynnych, to normalny i dochodowy biznes, ale koszty usług faktoringu nie odbiegają od kosztów krótkoterminowych kredytów. Zresztą, firmy świadczące usługi faktoringu to także - a może przede wszystkim - banki. I chociaż są to banki, chociaż faktoring to forma kredytowania, to przy rozpatrywaniu wniosku o faktoring, nie brana jest pod uwagę zdolność kredytowa wnioskującego podmiotu. Czyli w praktyce w tej samej instytucji można nie otrzymać kredytu, a można otrzymać zgodę na faktoring.

Paweł Kosmala, absolwent Szkoły Głównej Handlowej i Akademii Finansów.
Autor komentarzy i artykułów w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com