W związku z bardzo dobrym przyjęciem przez Czytelników naszego cyklu artykułów w postaci wywiadów z pracownikami banków proponujemy również podobny cykl wywiadów z klientami banków. Podobnie jak pracownicy banków, także klienci, którzy są naszymi rozmówcami zachowują anonimowość, zarówno swoich nazwisk, jak i nazwy banku lub banków, z których ofert korzystali. Sądzimy, że informacje pozyskane od klientów, ich obserwacje i komentarze będą nie mniej interesujące niż komentarze przekazane przez pracowników banków. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Pobiera pani świadczenie emerytalne, konkretnie rentę rodzinną, do której jest pani upoważniona po śmierci męża. Kilka tygodni temu zaciągnęła pani całkiem niemały kredyt, z jakimi potrzebami związana była taka decyzja?

Nie potrzebowałam pieniędzy dla siebie. Zdecydowałam się pomóc mojej córce, która postanowiła rozwinąć prowadzoną przez siebie działalność gospodarczą. Kiedy żył mąż takie rozwiązanie nie było możliwe. Był zagorzałym przeciwnikiem jakichkolwiek kredytów, nawet jeśli dotyczyło to pomocy dla córki.

Dlaczego córka sama nie zdecydowała się na kredyt? Przecież przedsiębiorcy mają dzisiaj łatwiejszy dostęp do kredytowania – banki chętnieudzielają kredytów dla właścicieli firm, ponadto kredyty dla przedsiębiorców są tańsze?

Niestety banki odmówiły córce kredytowania. Ma już dwa inne kredyty, a obecny poziom dochodów jej firmy nie dawał możliwości zaciągnięcia kolejnego. Ponadto rodzaj działalności jaką prowadzi nie pozwala na regularne comiesięczne dochody. Córka kupuje parcele budowlane, buduje na nich domki jednorodzinne i potem odsprzedaje. Nie jest to jednak biznes na wielką deweloperską skalę. Ze sprzedaży jednego domku, kupuje kolejną parcelę, buduje dom i sprzedaje... i dopiero wtedy inwestuje w kolejny zakup parceli. Dochody są więc nieregularne. Są miesiące, gdzie firma ponosi stratę, a potem jest jeden miesiąc, gdzie są przychody kompensujące stratę i dający zysk. Właśnie teraz są te chude miesiące, a trafiła się bardzo ciekawie zlokalizowana działka, po okazyjnej cenie i stąd potrzeba zaciągnięcia kredytu.

Rozumiem, że trudno jest odmówić córce, ale kredyt to zobowiązanie, które należy terminowo i regularnie spłacać. To zobowiązanie ciąży na pani jako kredytobiorcy.

Jestem spokojna, córka nie dopuściłaby do sytuacji, która mogłaby być dla mnie kłopotliwa. Ponadto zięć jest prawnikiem i zadbał o wszystkie sprawy formalne.

Czy wcześniej była już pani kredytobiorcą, czy jest to może pierwsze pani doświadczenie?

Wcześniej nigdy nie zaciągaliśmy kredytów. Mam na myśli siebie jak i mojego męża. To on, tak jak wspominałam, był wrogiem jakichkolwiek pożyczek. Nigdy od nikogo nie pożyczał, tym bardziej od banków.Inna sprawa, że mieliśmy dostatnie dochody – mąż był zawodowym żołnierzem, oficerem i tak naprawdę nie mieliśmy potrzeby korzystania z pomocy banków. Po jego śmierci decyzję musiałam podjąć samodzielnie, ale uczyniłam to w pełni świadomie i bez żadnej trwogi o konsekwencje tego postanowienia.

W jaki sposób dokonała pani wyboru banku jak i oferowanych warunków kredytowych?

Tym też się zajął zięć. Sprawdził kilka propozycji kredytowych i wybrał tę najkorzystniejszą. Wszystko zresztą poszło bez jakichkolwiek trudności, a pani, która nas obsługiwała była zarówno bardzo miła, jak i kompetentna. Zresztą była nie tylko doradcą kredytowym, ale także właścicielem placówki bankowej. Zięć wytłumaczył mi później, że to placówka franczyzowa. Nigdy wcześniej z takiej usługi nie korzystałam, swoje konto mam od wielu lat w innym banku i z przyzwyczajenia niczego nie zmieniałam. Teraz zdecydowałam się na przeniesienie mojego rachunku i jestem bardzo zadowolona – nie ma kolejek, lepsze oprocentowanie i zdecydowanie milsza obsługa. Człowiek uczy się przez całe życie.

Dziękuje za interesującą rozmowę i życzę wielu lat życia.

Wywiad przeprowadził: Tomasz Jaworski, autor publikacji w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com