Jeszcze kilka miesięcy temu odpowiedź na pytanie postawione w tytule niniejszego artykułu była oczywista – ryzyko leżało przede wszystkim po stronie banku. Bank przed udzieleniem kredytu starannie analizował dotychczasową historią kredytową przedsiębiorcy oraz jego obecną zdolność kredytową. Sprawdzał jak przedsiębiorca radził sobie ze spłatami dotychczas zaciągniętych kredytów i jakie posiada możliwości dalszego zadłużania się w relacji do obecnie osiąganych dochodów.

Kredyt dla firm to ryzyko dla banków

Teraz, w okresie kryzysu związanego z epidemią, czynnikiem o wiele ważniejszym niż wspomniane powyżej dwa parametry, jest odpowiedź na pytanie – czy w najbliższych kilku miesiącach, działalność prowadzona przez danego przedsiębiorcę (wnioskodawcę o kredyt) daje szansę prowadzenia stabilnie dochodowego biznesu. Banki, bacząc na doświadczenia wyniesione z ostatnich kilku miesięcy, kiedy wiele branż popadło w głęboki kryzys, skrupulatnie analizują nie tylko dotychczas uzyskiwane dochody firmy wnioskującej o kredyt, ale także możliwości zbytu towarów lub usług oferowanych przez tę firmę w okresie najbliższych kilku miesięcy. Wiemy przecież, że wiele firm – pomimo rozluźnienia rygorów związanych z epidemią – nadal funkcjonuje w ograniczonym zakresie, a ponadto ciągle rosną obawy nawrotu epidemii, co wiązałoby się z przywróceniem ograniczeń tj. kolejnym okresem wykluczenia niektórych branż z bieżącej działalności. W takiej sytuacji trudno dziwić się, że banki podchodzą do swoich decyzji kredytowych z ostrożnością, wręcz z rezerwą. Jak bowiem liczyć na terminowe spłaty rat kredytowych, kiedy dochody firm są niepewne. Choć w oficjalnych przekazach trudno byłoby znaleźć informacje o działalnościach gospodarczych wykluczonych z możliwości uzyskania kredytów, to bankowi doradcy posiadają jednoznaczne instrukcje jakie branże są obecnie pozbawione takich szans lub przynajmniej mają dostęp do kredytów mocno utrudniony. Branże gastronomiczna, hotelarska, turystyczna, transportowa to te, które doświadczyły i nadal doświadczają najpoważniejszego kryzysu. A ponadto wiele innych typów działalności, które pośrednio lub bezpośrednio uzależnione są od efektów funkcjonowania wymienionych branż. Oczywiście rodzajów działalności dotkniętych kryzysem jest znacznie więcej i dla nich uzyskanie bankowego finansowania jest obecnie wyjątkowo trudne lub wręcz niemożliwe.

Kredyty dla firm to ryzyko dla firm

Kredyt to jednak zobowiązanie, które ciąży na kredytobiorcy przez wiele lat – zobowiązanie jego terminowej spłaty. Tak jak banki, które analizują potencjał firmy zaciągającej kredyt, jej stabilność dochodów i ewentualne ryzyko zakłócenia tej stabilności, tak i sami kredytobiorcy nie są wolni od podobnej analizy. To przede wszystkim oni muszą ocenić swoje przyszłe możliwości rzetelnego spłacania rat kredytowych. Czy w sytuacji nawrotu sytuacji kryzysowych będą posiadali dostateczną ilość środków finansowych, która pokryje zobowiązania wobec banku? Czy zaciąganie dzisiaj kredytu nie stanie się poważnym utrudnieniem za kilka miesięcy, kiedy utrzymanie płynności finansowej firmy będzie zagrożone z uwagi na ograniczony zbyt na produkowane przez tę firmę towary lub świadczone przez nią usługi? To obecnie poważny dylemat wielu przedsiębiorców. Dylemat znacznie ważniejszy niż obawy jakie posiadają banki. To przedsiębiorca musi odpowiedzieć sobie na pytanie – czy zaciągnięcie kredytu jest niezbędne, czy bez zewnętrznego finansowania prowadzenie przez niego działalności gospodarczej jest niemożliwe i czy w sytuacji kryzysowej obciążenia wynikające ze spłat tegoż kredytu nie postawią jego firmy w jeszcze trudniejszej sytuacji.

Kredyty dla firm, a wsparcie ze strony rządu

Problemy, o których piszemy wyżej nie będą rozstrzygnięte w sposób prosty i wyłącznie w relacji: banki - właściciele firm. Niezbędne jest wsparcie ze strony organów państwa. Takim wsparciem byłyby gwarancje udzielane bankom przez rząd – gwarancje, przejmujące choć w części ryzyko jakie ponoszą banki z tytułu udzielanych kredytów dla firm. To kwestia niedostatecznie postawiona w obecnej formule wspierania firm w okresie kryzysu związanego z epidemią. Rola państwa jako gwaranta bezpiecznego funkcjonowania firm, szczególnie małych i średnich przedsiębiorstw jest kluczowa. I takiej roli oczekują przedsiębiorcy.

Paweł Kosmala, absolwent Szkoły Głównej Handlowej i Akademii Finansów.
Autor komentarzy i artykułów w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com