Proponujemy Państwu cykl artykułów w postaci wywiadów z pracownikami banków, którzy w tych artykułach zachowują anonimowość zarówno swoich nazwisk, jak i nazwy banku lub banków, w których pracują lub pracowali. Ich obserwacje i komentarze mogą być cennym źródłem informacji o pracy w sektorze bankowym. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Pracuje pani w banku na stanowisku doradcy kredytowego, a specjalnością pani jest obsługa klientów prowadzących działalność gospodarczą. Jak obecnie wygląda pani praca, czym się różni o tej, którą wykonywała pani przed pandemią?

Czynności, które wykonuję są bardzo podobne – analizuję możliwości udzielenia kredytów, sprawdzam dokumenty finansowe klientów, doradzam jaka formuła finansowania będzie najdogodniejsza dla klientów. Dziś jednak o kredyt firmowy jest trudniej niż kilka miesięcy temu. Bank ostrożniej podchodzi do udzielania kredytów, obawia się problemów z ich spłacaniem, po prostu ryzyko jest wyższe. Z drugiej strony przedsiębiorców wnioskujących o kredyty jest mniej, gdyż obawiają się kolejnej fali kryzysu i trudności z uzyskiwaniem dochodów pozwalających na regularną spłatę rat kredytowych. To trudny okres, zarówno dla banków jak i przedsiębiorców. Trudny z uwagi na wiele niewiadomych w jednym równaniu.

Załóżmy sobie sytuację hipotetyczną – przychodzi do pani przedsiębiorca zainteresowany zaciągnięciem kredytu firmowego. Jak wygląda rozmowa, którą pani z nim przeprowadza, jakie pytania zadaje pani klientowi?

Przede wszystkim pytam z jakiego źródła osiąga dochody – czy jest to jednoosobowa działalność gospodarcza czy jakaś inna forma prawna. W ramach tego pytania rozmawiam też na temat form rozliczania się przedsiębiorcy z fiskusem – czy są to zasady ogólne, czy może ryczałt albo karta podatkowa. Potem pytam jaką kwotą kredytu klient jest zainteresowany i na jaki cel ten kredyt chce przeznaczyć. Poznanie celu przeznaczenia środków kredytowych ułatwia mi dobór formy finansowania, których jest zawsze kilka. Obecnie mamy w ofercie zarówno tradycyjny kredyt gotówkowy dla firm, ale także kredyt w linii kredytowej czy też kredyt gotówkowy w wersji „kredyt na rozwój”, który jest powiązany z zakupami inwestycyjnymi planowanymi przez kredytobiorcę. Poszczególne formy kredytowania różnią się od siebie okresem kredytowania, ceną, wysokością kwot, jak również zasadami ich przyznawania – nie wszyscy przedsiębiorcy spełniają warunki ich otrzymania. Po rozeznaniu powyższych kwestii rozmawiam z klientem o wysokości dochodów jakie uzyskuje i oczywiście, przed spisaniem wniosku kredytowego najlepiej, abym mogła zapoznać się z dokumentami finansowymi firmy. Pytam także jaką miesięczną ratę kredytową klient jest gotów płacić i rozmawiam na temat jego bieżących obciążeń kredytowych. Informacje te będą zweryfikowane po wysłaniu wniosku do centrali, wszak bank zaciąga dane z BIK, ale wcześniejsze rozpoznanie jest bardzo istotne, pomaga w lepszym przygotowaniu wniosku kredytowego. To w zasadzie wszystko co dotyczy wstępnej fazy, dalsza rozmowa, która przeprowadzam z klientem dotyczy już szczegółów oferty kredytowej, jeśli bank taką ofertę przedstawi.

Zainteresowała mnie bardzo informacja o wspominanym przez panią „kredycie na rozwój”. Może pani podać więcej informacji o tej formie kredytowania?

Jeśli przedsiębiorca planuje uzyskać kredyt, którego celem jest sfinansowanie jakiegoś zakupu inwestycyjnego związanego z jego działalnością (według PKD prowadzonej działalności gospodarczej) to bank proponuje kredyt, na sfinansowanie tego zakupu, przy czym wartość zakupu musi stanowić minimum 70 procent wartości całego kredytu. Kredyt ten jest korzystniejszy dla przedsiębiorcy pod kilkoma względami – można uzyskać wyższą kwotę kredytu, można też skorzystać z dłuższego okresu kredytowania, ponadto cena kredytu też jest niższa od tradycyjnego kredytu gotówkowego. Muszę jednak wspomnieć o warunku uzyskania „kredytu na rozwój” – wspomniany zakup musi być udokumentowany fakturą zakupu, a środki kredytowe w tej części przelewane są bezpośrednio na rachunek bankowy osoby wystawiającej fakturę, czyli sprzedawcy.

Pracuje pani w banku, który specjalizuje się w kredytowaniu mikro i małych przedsiębiorstw. Rozumiem, że pomysł z „kredytem na rozwój” jest efektem tej specjalizacji...

Zdecydowanie tak. Bank jest bardzo blisko problematyki dotyczącej funkcjonowania małych firm, na bieżąco analizuje wszelkie sygnały płynące od przedsiębiorców i konstruuje tak swoją ofertę, aby z jednej strony zaspokoić jak największą liczbę klientów, a z drugiej minimalizować ryzyko związane z udzielaniem kredytów. Oferta nasza charakteryzuje się dużym zróżnicowaniem propozycji jak i wysokim poziomem zindywidualizowanego podejścia do klienta. Podam kilka przykładów, które będą potwierdzeniem tego o czym wspominam. Mamy w naszej ofercie kredyty dla przedsiębiorców, którzy przejęli firmę w ramach sukcesji rodzinnej. Mamy kredyty dla niechętnie kredytowanych przedsiębiorców, którzy rozliczają się z urzędem podatkowym w formie ryczałtu. Mamy kredyty dla branż przez inne banki wykluczonych np. dla firm budowlanych. Mamy kredyty dla osób, które zakończyły ubiegły rok ze stratą, jeśli w roku bieżącym mają dochody wyższe niż wspomniana strata. Mamy kredyty dla przedsiębiorców, którzy mieli zaległości w regulowaniu swoich zobowiązań wobec ZUS lub US, jeśli podpisali z tymi instytucjami ugodę na spłatę swoich zaległości. Mamy też specjalny faktoring dedykowany dla mikro i małych firm. Jest więc o czym rozmawiać z przedsiębiorcami, którzy odwiedzają naszą placówkę bankową.

Imponujący repertuar. Gratuluję i dziękuję za rozmowę.

Wywiad przeprowadził: Tomasz Jaworski, autor publikacji w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com