W związku z bardzo dobrym przyjęciem przez Czytelników naszego cyklu artykułów w postaci wywiadów z pracownikami banków proponujemy również podobny cykl wywiadów z klientami banków. Podobnie jak pracownicy banków, także klienci, którzy są naszymi rozmówcami zachowują anonimowość, zarówno swoich nazwisk, jak i nazwy banku lub banków, z których ofert korzystali. Sądzimy, że informacje pozyskane od klientów, ich obserwacje i komentarze będą nie mniej interesujące niż komentarze przekazane przez pracowników banków. Serdecznie zapraszamy do lektury.

Czy fakt, że skorzystał pan z kredytu dla firm budowlanych to jakaś wyjątkowa okazja, czy norma w pańskiej działalności?

Korzystam z kredytów bankowych dla firm dość często. I nie są to jakieś specjalistyczne kredyty dla firm budowlanych, ale w ogóle kredyt dla firm, chociaż w przekazach reklamowych pojawia się nazwa – kredyt dla firm budowlanych. Prawdopodobnie wynika to z tego, że banki nie są otwarte na udzielanie kredytów firmom zajmujących się tzw. budowlanką. Przychody nie są regularne, rozliczamy się z urzędem podatkowym w formie ryczałtu – to nie są warunki sprzyjające dla uzyskania kredytu. Tak więc bank, który obsługuje takie firmy ma prawo informować, że ma w swojej ofercie kredyt dla firm budowlanych.

Od wielu lat prowadzi pan firmę budowlaną. Jakie konkretnie usługi świadczy Pańska firma?

To kompleksowe usługi wykończeniowe – tynkowanie, prace malarskie, kafelkowanie, montaż stolarki budowlanej, a także inne montaże włącznie z usługami elektrycznymi i hydraulicznymi. Jeśli klient ma jakieś potrzeby wykraczające poza nasz standardowo świadczony zakres usług to rozwiązujemy je proponując wykonawstwo firm, z którymi współpracujemy np. montaż kominka czy ogrzewania. Za całość wykonanych prac bierzemy odpowiedzialność. Taka formuła znajduje uznanie u klientów.

Nie znajduję powodów, dla których w swojej działalności jest pan zmuszony wspomagać się kredytami. Najczęściej firmy budowlane zainteresowane są zaciągnięciem kredytów, kiedy kupują parcelę budowlaną i wznoszą na niej dom, który przeznaczają na sprzedaż. Wówczas cykl inwestycji jest dość długi, pieniądze ze sprzedaży domu trafiają do właściciela firmy budowlanej po kilku lub kilkunastu miesiącach od zakupu parceli czy też materiałów do budowy. W pańskiej działalności cykle są krótkie, po co więc kredyty?

Oprócz realizacji zleceń jakie do mnie trafiają najczęściej z polecenia wcześniejszych klientów lub z mojej strony internetowej, regularnie staję do przetargów dotyczących sprzedaży mieszkań. Śledzę też wszelkie oferty dotyczące sprzedaży mieszkań. Od czasu do czasu kupuję mieszkania w nienajlepszym stanie i poddaję gruntownej renowacji. Robimy z tych ruder prawdziwe perełki. Takie przedsięwzięcie wymaga kapitału nie tylko na zakup mieszkania, także na materiały i wyposażenie. Nowa, wysokiej klasy stolarka czy wykończenia na najwyższym poziomie łazienki lub kuchni kosztują niemałe pieniądze. Wówczas muszę zasilić się kredytem.

Na początku rozmowy wspomniał pan o niechęci banków do udzielania kredytów właścicielom firm budowlanych... Jak zatem załatwia pan kredyty dla siebie?

Od kilku lat korzystam z pomocy dziewczyn z Nest Banku. Znalazłem taką placówkę w I Alei w Częstochowie. Panie są kompetentne, bank nie boi się budowlańców, także takich, którzy rozliczają się z fiskusem w formie ryczałtu. Do tej pory nie sprawiłem żadnych problemów bankowi – kredyty spłacam terminowo i jak mówią panie z banku, mam pozytywną historię kredytową. Takie relacje z bankiem są ważne dla mnie, przede wszystkim z powodu zapewnienia ciągłości biznesu, który prowadzę.

Jak wyglądała działalność pańskiej firmy w okresie zastoju wynikającego z epidemii? Czy firma funkcjonowała bez zakłóceń?

Tak jak wiele innych branż także i branża budowlana była narażona na skutki wynikające z pandemii. Na szczęście nie czekałem wówczas na zlecenia i mogłem skoncentrować się na renowacji dwóch mieszkań, które kupiłem jeszcze w ubiegłym roku. Mieszkania znajdowały się w tej samej kamienicy, nie było więc problemów z przemieszczaniem się pracowników, udało nam się to wszystko poukładać bez większych problemów. Ale doświadczenia mojej firmy nie dają pełnego obrazu kłopotów jakie miała w tym czasie branża budowlana. To był naprawdę trudny okres.

Dziękuję za rozmowę.

Autor: Tomasz Jaworski, autor publikacji w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com