W związku z bardzo dobrym przyjęciem przez Czytelników naszego cyklu artykułów w postaci wywiadów z pracownikami banków proponujemy również podobny cykl wywiadów z klientami banków. Podobnie jak pracownicy banków, także klienci, którzy są naszymi rozmówcami zachowują anonimowość, zarówno swoich nazwisk, jak i nazwy banku lub banków, z których ofert korzystali. Sądzimy, że informacje pozyskane od klientów, ich obserwacje i komentarze będą nie mniej interesujące niż komentarze przekazane przez pracowników banków. Serdecznie zapraszamy do lektury.

O chwilówkach można mówić wiele, zarówno wiele dobrego jak i złego. Jaki jest powód, że korzysta pani z tej formy kredytowania?

Od wielu lat pracuję jako pomoc kuchenna, w zasadzie kucharka, ale w papierach mam napisane, że wykonuję czynności pomocnicze w kuchni, w której pracuję. Nie posiadam wykształcenia w tym zakresie, skończyłam zawodową szkołę, ale o specjalności zupełnie innej. Wynagrodzenie dostaję dość marne i jest ono uzależnione od liczby przepracowanych godzin, a z tym jest różnie. Banki nie akceptują takich dochodów przy rozpatrywaniu wniosków kredytowych.

Zaciekawiła mnie ta niestała wysokość dochodów, proszę o więcej szczegółów.

Tak niestety funkcjonuje branża, w której pracuję. Są miesiące, kiedy w barze tj. w miejscu mojej pracy, trudno zobaczyć klienta. Mieszkam i pracuję w miejscowości, która ożywia się w miesiącach letnich. Niedaleko jest akwen wodny, ludzie przyjeżdżają, aby odpocząć, pospacerować, zażywać kąpieli wodnej czy słonecznej. Wtedy też jest zapotrzebowanie na nasze usługi – trzeba zjeść żurek lub rybkę, napić się kawy... W sezonie zimowym czy jesiennym klientów jest mniej. Wtedy też mniej pracuję i mniej zarabiam. W dobrym okresie mam nawet płatne nadgodziny, w gorszych pracuję na zmianę z koleżanką, nawet co drugi dzień.

Teraz rozumiem, dlaczego sięga pani po chwilówki. Rozumiem też, dlaczego banki nie wspomagają takich klientów, których dochody są nieregularne. Wiem jednak, że jest pani mężatką, ale domyślam się, że mąż również nie spełnia warunków, które umożliwiałyby zaciągniecie kredytu, zamiast uzależniać się od drogich chwilówek.

Niestety przypadek jest inny. Mąż pracuje, ma stałą pracę, jest pracownikiem firmy zajmującej się serwisem AGD. I niestety zaciągnął niemały kredyt, pieniądze przepił w ciągu kilku miesięcy... Teraz ja spłacam ten kredyt, mąż do tego się nie poczuwa. Informacja, że starał się o kredyt dotarła do mnie przypadkowo. Zauważyłam w domu jakieś bankowe dokumenty. Udałam się do tego banku i prosiłam pracującą tam panią, aby kredytu mu nie dawać, ale otrzymałam odpowiedź, że mąż jest dorosły i w ogóle nie mogą mi udzielić żadnych informacji, bo obowiązuje ich ochrona danych osobowych, przepisy RODO i takie tam gadki. Niczego nie wskórałam, kredyt otrzymał, a ja ponoszę konsekwencje. Na szczęście teraz już kolejnego kredytu nie otrzyma, gdyż ten co dostał spłacamy z opóźnieniami, często dzięki wspomnianym chwilówkom.

Ile lat jeszcze pozostało do pełnej spłaty kredytu?

Niestety jeszcze ponad cztery lata.

A jak wysokie chwilówki pani bierze i z jaką częstotliwością?

Różnie to wygląda. Najczęściej raz lub dwa razy do roku po 2 lub 3 tysiące. Zawsze w tej samej firmie pożyczkowej. Spłacam w miarę terminowo, a więc traktują mnie jako dobrego klienta i nigdy nie miałam problemów z uzyskaniem pożyczki. Raz zdarzyło się, że musiałam wziąć równocześnie drugą pożyczkę w innej firmie i wtedy pomogła mi w spłacaniu teściowa. Zresztą, gdyby nie ona i jej renta, byłoby znacznie trudniej.

Jak wiele osób spośród tych, których pani zna, korzysta z chwilówek?

Nigdy tego nie liczyłam, ale na pewno sporo. Oczywiście powody zaciągania takich pożyczek są różne. Niekiedy jest to jednorazowa konieczność – potrzeba zorganizowania przyjęcia z okazji chrztu czy pierwszej komunii, jakieś problemy zdrowotne, ale też wyjazd na urlop, jak to było w przypadku jednej z moich przyjaciółek. Często słyszę w telewizji krytykę chwilówek, ale nie podzielam takich opinii. Nie wyobrażam sobie, gdyby władze wprowadziły jakiś zakaz udzielania chwilówek. Moje życie byłoby znacznie trudniejsze.

Rzeczywiście, problem jest bardziej złożony niż się niektórym wydaje. Dziękuję pani za rozmowę i życzę, aby te ciężkie czasy jak najszybciej się skończyły.

Autor: Tomasz Jaworski – autor artykułów i komentarzy w różnych tytułach prasowych.

Przedsiębiorco, sprawdź ofertę kredytową, jaką ma dla Ciebie bank.
Usługa gratis.
+48 603 622 408
+48 669 555 546
czestochowa.finansowa@gmail.com